google-plus
Menu

BLOG

 20.07.2017 Wyprawa na Czerwone Wierchy - fotorelacja

Siódma rano w Hotelu Crocus****. Pogoda jak na zamówienie! Sprawdzam jeszcze tylko najświeższe informacje na stronie: http://m.meteo.pl/zakopane/60 i już uśmiecham się do swoich planów.

Szybko schodzę na śniadanie, które jest serwowane od 7.30 i ruszam w drogę. Pięćdziesiąt metrów powyżej hotelu, przy Rondzie, łapię busa na dworzec PKP a stamtąd drugiego do Kir. Samochód jest pełen turystów z plecakami, którzy jak ja postanowili wyruszyć dziś w góry.

Przy wejściu do Doliny Kościeliskiej długa kolejka po bilety do Tatrzańskiego Parku Narodowego. Przy Bramie Kantaka robię pierwsze zdjęcie – widok na Wyżnią Kirę Miętusią zawsze robi na mnie wrażenie. Na szlaku tłumy. To jedna z popularniejszych dolin w Tatrach. Po prawej mijam bacówkę, w której można kupić świeżo uwędzone oscypki i świeży bundz. Tuż obok pasą się owce.

 

Przy mostku skręcam w lewo. To czerwony szlak na Ciemniaka. Wybiera go dziś niewiele osób. Większość podąża zielonym, prowadzącym na Halę Ornak. W dole szumi potok. Po prawej stronie Kapliczka Zbójnicka. Kilkadziesiąt metrów dalej rozpoczyna się wąska ścieżka pod górę. Jestem pełna zapału. Po drodze zauważam niewielki krzaczek poziomek, które nieśmiało uśmiechają się na czerwono. Znacznie więcej jest tu za to malin. Ledwo zawiązane owoce chwytają każdy promień słońca. Przypomina mi się wers z Leśmiana: „Duszno było od malin (…)” . O ile jednak poecie chodziło o dojrzałe już owoce, o tyle ja maszeruję przestrzenią wypełnioną intensywnym zapachem rozgrzanych, parujących liści.

Dochodzę do Polany Stoły, pięknej łąki usianej kwiatami. To dobre miejsce na krótki odpoczynek i łyk wody. Przede mną pyszni się Kominiarski Wierch. Chwilę później piękny punkt widokowy z niewielką skałką, zwaną Piecem, przy której odpoczywa starsze małżeństwo. Przyjechali znad morza i tak jak ja, zaplanowali na dziś Czerwone Wierchy. Po krótkiej rozmowie żegnam ich z uśmiechem. Miło spotkać na szlaku nie tylko młodych zapaleńców i rodziny z dziećmi, ale również dziarskich seniorów.

Ścieżka zaczyna intensywnie piąć się w górę. Wchodzę po drewnianych schodach, obok których leżą jutowe maty zabezpieczające skalny szlak, który musi się zregenerować. Informują o tym tabliczki, które spotkam jeszcze dziś wielokrotnie. Po lewej stronie widać Giewont, który z tej perspektywy jest nie do poznania. Dobrze, że ma swój krzyż na szczycie! W dole rozpościera się Zakopane. Szlak łagodnie pnie się w górę. Docieram do Zielonej Przełączki. Dochodzi tu także zielony szlak z Hali Ornak. Widok jest fantastyczny. Poświęcam chwilę na przekąskę i kilka zdjęć. Ruszam dalej. Robi się bardziej kamieniście. Zachwycają mnie rosnące między głazami drobne kwiatki. To chyba macierzanka.

Przede mną Ciemniak. Już widzę szczyt. Jeszcze tylko kilkadziesiąt metrów. Mija mnie biegiem nastoletnia dziewczynka. Zazdroszczę formy! Ja już mocno zadyszana idę w górę po kamiennych schodach. Przede mną z lewej dumna Krzesanica, najwyższy szczyt Czerwonych Wierchów, znajdujący się na wysokości 2112 m. Z jednej strony łagodny, z drugiej ostry, stromy. To ślad po dawnym lodowcu, który pozostawił po sobie dwie dolinki w dole i postrzępione wapienne skały. To drugi z trzech szczytów, które na dziś zaplanowałam.

Nareszcie Ciemniak! Udało się! W duchu dziękuję, że na Czerwonych Wierchach szczyty nie są wąskie i strome, a przestronne i łagodne. Zmieści się tu wielu tatromaniaków, a mimo to nie ma ścisku. Każdy może spokojnie rozkoszować się widokami. A te są po prostu wspaniałe! Widoczność doskonała, więc przede mną rozpościera się szeroko tatrzańska panorama. Czerwonymi Wierchami przechodzi granica polsko-słowacka. Ruszam w stronę Mułowej Przełęczy i chwilę potem docieram na Krzesanicę. Zaskakują mnie kamienne kopczyki usypane przez turystów na łące. Wyglądają jak stożkowate domki jakichś skalnych skrzatów. Mijam je po drodze, przechodzę przez Litworową Przełęcz i w końcu stawiam stopy na Małołączniaku.  Czas na pamiątkowe zdjęcie przy tablicy informacyjnej. Dłuższą chwilę kontempluję przestrzeń. Gdzie okiem sięgnąć góry. Upajam się tymi wrażeniami i mentalnie przygotowuję na drogę w dół, w stronę Doliny Miętusiej.

Ruszam niebieskim szlakiem. Tuż pod szczytem niespodzianka – kozica! Jestem tak przejęta,  że zdjęcie wychodzi nieostre. Nie ma jednak czasu na poprawkę, górska piękność znika za skałami. Sto metrów niżej pojawia się kolejna! Jest jeszcze szybsza i nawet nie zdążam wyciągnąć telefonu. Serce mocno bije mi z wrażenia. To moje pierwsza kozica w Tatrach!

Szlak schodzi łagodnie w dół. Przed sobą, nieco po prawej, mam  Zakopane. Za zakrętem szlak niespodziewanie się zwęża i robi bardziej stromy. To Kobylarzowy Żleb. Ścieżka wije się jak wąż. Zmienia się też krajobraz. Piargi i osuwiska skalne zmuszają do wytężonej uwagi. Każdy krok stawiam w skupieniu. Przy Czerwonym Grzbiecie niewielka kolejka – schodzących zatrzymują trzy łańcuchy, które pomagają pokonać 12 metrowy skalny próg. Jeszcze kilkaset metrów i szlak łagodnieje. Wchodzę do lasu. Przez kolejne chwile rozkoszuję się cieniem drzew. W tak gorący dzień to niezwykle odświeżające. Droga jest przyjemna i niemal płaska.

 

Dochodzę do Przysłupu Miętusiego. Przysiadam na polanie i pozwalam sobie na krótki odpoczynek. To górskie skrzyżowanie. Można usiąść na ławeczce, wymienić wrażenia z innymi wędrowcami i coś zjeść. Przecinają się tu szlaki: czarny stanowiący fragment ścieżki nad Reglami z niebieskim, którym schodzę z Małołączniaka. Odchodzi stąd również czerwony szlak do Nędzówki przez Czerwoną Skałkę i Staników Żleb. Tę opcję wybieram. Dróżka jest mało uczęszczana, na całym odcinku spotykam zaledwie 3 osoby. Towarzyszy mi cichy szum Staników Potoku, z którym żegnam się przy niewielkim mostku. Wchodzę na króciutki odcinek czarnego szlaku ścieżki pod Reglami i w końcu dochodzę do Kir zmęczona i bardzo szczęśliwa. Przeszłam ok 15 km i pokonałam różnicę wzniesień prawie 1390 metrów. Zajęło mi to trochę ponad 7 godzin.

Pora na powrót do hotelu i relaks w tamtejszym SPA. To był naprawdę udany dzień

______________________________________________________

 

23 czerwca 2017

,,Jeżeli ktoś lubi to, co robi, to nie pracuje ani jednego dnia w życiu”

Wywiad z Danielem Bzdykiem, Szefem Kuchni Restauracji Vernus w Hotelu Crocus ****

 

1.Jaka jest kuchnia restauracji Vernus? Raczej nowoczesna, czy tradycyjna?

W naszej kuchni stosujemy nowoczesne techniki gotowania, ale w  menu a’la carte to często tradycyjne produkty kuchni staropolskiej w nowoczesnym wydaniu. Dużą zaletą Restauracji Vernus jest wysoka jakość i świeżość produktów, które przyjeżdżają do nas między innymi z Berlina. Ogromną uwagę przywiązujemy nie tylko do smaku, ale też do wyglądu naszych dań. Kuchnia to też przede wszystkim cały zespół, którego celem jest współpraca i zadowolenie klienta. Nasi kucharze, pomoce kuchenne i kelnerzy to młode osoby, które dążą do tego celu i starają się wykonać swoją pracę jak najlepiej. Można powiedzieć, że Restauracja Vernus to nowoczesność
i tradycja w jednym.

2.Jak często zmieniacie lub odświeżacie menu?

Oprócz głównego menu mamy też wkładki sezonowe, w których bazujemy głównie na dostępnych w danym okresie produktach. Wkładki te zmieniamy zazwyczaj cztery razy do roku.

3.Vernus ma certyfikat miejsca przyjaznego dla osób z celiakią. Czy gotowanie bez glutenu jest dużym wyzwaniem?

Gotowanie dla osób z celiakią jest wyzwaniem, ponieważ na kucharzu w takiej sytuacji ciąży duża odpowiedzialność za zdrowie Gościa. Mimo dostępności produktów bezglutenowych trzeba naprawdę uważać, co się dzieje wokół stanowiska pracy, gdyż w kuchni jest dużo produktów, które zawierają gluten i mogą się przypadkowo dostać do talerza klienta z celiakią. Każde danie jest oznaczone znakiem potrawy bezglutenowej.

4.Czy w układaniu Menu malucha pomagał fakt, że sam masz dzieci?

Moim zdaniem każde dziecko jest inne: jedno lubi makaron, drugie nie, ale po tylu latach pracy w gastronomi i obserwacji moich dzieci wypośrodkowałem swoje spostrzeżenia i ułożyłem menu, które preferuje większość dzieci.

5.Jak na Szefa Kuchni restauracji w 4-gwiazdkowym hotelu jesteś dość młody. Jak wyglądała Twoja gastronomiczna kariera? Od jak dawna jesteś związany z Hotelem Crocus****?

Z Hotelem Crocus **** jestem związany już od  7 lat. Na początku pracowałem jako kucharz, później zastępca Szefa Kuchni i od pięciu lat jako Szef Kuchni restauracji Vernus. W zawodzie jestem już od szesnastu lat.  Gotowałem w różnych restauracjach, przede wszystkim na Podhalu. Brałem także udział w konkursach gastronomicznych w Polsce i za granicą, gdzie zdobywałem czołowe miejsca. Sam również byłem jurorem. Bycie kucharzem to zawód, w którym człowiek uczy się całe życie.  Ciągle pogłębiam  swoją wiedzę, poznaję nowe produkty i techniki gotowania. Często biorę udział w tworzeniu nowych miejsc na mapie kulinarnej Podhala. Rozwijam też swoje umiejętności  uczestnicząc w różnych szkoleniach gastronomicznych.

             

6.Co prywatnie jada najchętniej szef Bzdyk?

Co jadam ? Hmm…  Po wielu godzinach pracy w kuchni najbardziej lubię kanapki ;)  ze świeżymi warzywami. W domu raczej nie wtrącam się żonie do garnków i chętnie zjem, co ugotuje. Najczęściej są to tradycyjne potrawy, chyba że spodziewamy się gości. Wtedy muszę się bardziej postarać, bo przecież impreza u „Szefa Kuchni” musi smakować niecodziennie!

7.Jak wygląda życie prywatne Szefa Kuchni ?

Często jest go mało, gdyż na pierwszym miejscu jest praca, która wymaga czasem poświęcenia swojego czasu prywatnego. Zdarzają się sytuacje nieoczekiwane, na przykład trzeba napisać menu, bo nagle grupa przyjechała, albo pilnie przyjechać do hotelu.  Nie wspomnę o rozmowach telefonicznych z klientami, przedstawicielami, dostawcami. Święta z rodziną to rzadkość, a o wypadzie z przyjaciółmi na bal Sylwestrowy można tylko pomarzyć. Wszystkie te niedogodności rekompensują: zadowolenie klienta, przyjemność z wykazania się i kucharska pasja. Jak mówił mój mentor: ,,jeżeli ktoś lubi to, co robi, to nie pracuje ani jednego dnia w życiu”.

 

______________________________________________________________

 

23 maja 2017

Dzieci w Hotelu Crocus****


 

Zorganizowanie rodzinnego wypoczynku to nie lada logistyczne wyzwanie. Zwłaszcza, gdy dzieci są małe. Gdzie pojechać? Co ze sobą zabrać? Czy miejsce będzie bezpieczne dla maluchów? Czy będą miały jakieś atrakcje? Przed takimi i podobnymi pytaniami staje przed wyjazdem niemal każdy rodzic. Dobrze jest trafić w miejsce przyjazne dla dzieci. Zapraszamy więc do Hotelu Crocus**** !

Już niedaleko recepcji, w sali obok lobby hotelowego, znajduje się pokój zabaw. A w nim rozmaite zabawki, pluszaki, plastikowy zamek, mini zjeżdżalnia, kolorowe klocki. Przy stolikach można też rysować. Starsze dzieci mogą pograć w ping ponga lub piłkarzyki. Do dyspozycji są też gry planszowe i x-box kinect. W okresie wakacji, ferii oraz długich weekendów odbywają się tu także ciekawe zajęcia prowadzone przez animatorki. Dzieci mogą wtedy malować na szkle, składać origami, bądź też zapoznawać się z techniką decoupage’u. Takie kreatywne warsztaty mogą być świetną okazją do spędzenia twórczego czasu razem z dziećmi lub też … bez nich. To zależy, czy rodzice chcą mieć chwilę wytchnienia czy też twórczo spędzać czas z maluchami. W wakacyjnych pakietach pobytowych oferujemy też jeden całodzienny karnet do parku linowego, znajdującego się 200 m od hotelu. W okresie ferii zimowych dzieci otrzymują bezpłatną lekcję jazdy na nartach na stoku Nosala. Popołudniami organizujemy bajkowe seanse filmowe.

W większości pokoi Hotelu Crocus **** znajdują się dostawki. Dzieci do 6 roku życia korzystają z nich bezpłatnie, a od 6 do 12 roku życia obowiązują niższe ceny. Możemy też nieodpłatnie udostępnić łóżeczko dla najmniejszych milusińskich. Rodzice nie muszą się martwić o wanienkę, przewijak, nocnik, czy nakładkę na sedes. Mamy te przybory w naszym wyposażeniu. Należy tylko zgłosić potrzebę w recepcji. Można też wypożyczyć do pokoju czajnik bezprzewodowy. Dbamy również o bezpieczeństwo dzieci: w łazienkach znajdują się antypoślizgowe maty pod prysznic a kontakty są zabezpieczone. W razie problemów ze zdrowiem dysponujemy aktualnymi numerami telefonów do zakopiańskich pediatrów i aptek.

Także hotelowa Restauracja Vernus odpowiada na potrzeby małych gości. Mamy menu przygotowane specjalnie dla dzieci a w nim m.in.: rosołek, nuggetsy z kurczaka, spaghetti, frytki czy naleśniki z serem. Te ulubione przez wszystkich dania podajemy w plastikowych naczyniach. Dysponujemy też wygodnymi krzesełkami do karmienia. Oferujemy też bezglutenowe wersje wybranych dań.

Na dzieci w Hotelu Crocus**** czekają też inne przyjemności. W hotelowym SPA znajduje się basen z wydzielonym brodzikiem. W okresie wakacji mogą uczyć się pływać pod okiem doświadczonych ratowników. Nasza oferta SPA zawiera zabiegi również dla najmłodszych. Są to: pakiet małej księżniczki (czekoladowy masaż ciała i twarzy) oraz pakiet małego księcia (melonowy masaż ciała i twarzy).

Położenie Hotelu Crocus**** jest optymalne do wyruszania na krótsze i dłuższe spacery po Zakopanem. Niedaleko hotelu znajduje się wypożyczalnia rowerów, wózków i profesjonalnych nosidełek idealnych na górskie wyprawy.

Jak widać jesteśmy doskonale przygotowani na dużych i małych gości. Nasze starania zostały zauważone i docenione – otrzymaliśmy certyfikat Obiektu Noclegowego Przyjaznego Dzieciom (Programu Gufik Select), wyróżniono nas także w 10 edycji programu „Miejsce Przyjazne Maluchom”.

Jesteśmy przekonani, że wszyscy planujący rodzinne wczasy w Zakopanem mogą przestać się zamartwiać i zaufać naszemu wieloletniemu doświadczeniu.

Szanowni rodzice: pakujcie walizki i przyjeżdżajcie z dziećmi do Hotelu Crocus****!



 

__________________________________________________

10 kwietnia 2017

Wielkanoc po góralsku

Święta Wielkiej Nocy to najważniejszy dla każdego katolika czas w roku. Również dla mieszkańców Podhala, u których przywiązanie do tradycji i głęboka wiara są powszechnie znane. Każdy, kto postanowił spędzić Wielkanoc w Zakopanem może być zaskoczony niektórymi lokalnymi obrzędami. Warto więc przez chwilę przyjrzeć się, jak w stolicy polskich Tatr wygląda okres Wielkiego Postu i Wielki Tydzień.

Historia pokazuje, że od Środy Popielcowej restrykcje dotyczące spożywania pokarmów były tu bardzo surowe. Posiłki wyglądały bardzo skromnie. Najczęściej spożywano owsiane moskole lub opiekane ziemniaki z kapustą. Góralski Wielki Post jest do dzisiaj okresem, w którym ogranicza się posiłki.

W Niedzielę Palmową na Podhalu święci się w palmy, zwane tu bazickami. Gałązki wierzbowe z pąkami często ozdabia się bibułą, mirtem lub wstążkami. Dawniej używano bazicek także do „magicznych” zabiegów. Wierzono, że chronią dobytek przed pożarem lub inną tragedią. Gałązki z palmy wraz z kawałeczkiem moskala wkładano pod pierwszą skibę podczas wiosennej orki, co miało zapewnić urodzajny rok i obfite plony.

W Wielki Czwartek odbywała się niegdyś publiczna egzekucja kukły wyobrażającej Judasza. Robiono ją ze słomy, ubierano w łachmany a potem ciągnięto uliczkami uderzając kijami. W końcu wykonywano na niej „wyrok” przez spalenie lub utopienie.

Wielki Piątek oznaczał szczególnie zaostrzony post. Ponieważ niegdyś szczególnie wtedy obawiano się nieczystych mocy, panował pogląd, że trzeba starannie obmyć się wodą z rzeki lub potoku. Ablucjom tradycyjnie towarzyszyła inkantacja: „Wodzicko czysto Łobmyłaś Pana Jezusa, Łobmywos brzyski, korzynie, Łobmyjze mnie grzysne stworzynie". Wierzono, że taka woda oczyści ciało i duszę, oraz zapewni pomyślność i wigor przez cały rok. Kąpieli, lub choćby pokropieniu, poddawano też cały żywy inwentarz. Tego dnia gospodynie ubijały też masło, często w kształcie baranków wielkanocnych. Wierzono, że może ono leczyć rozmaite dolegliwości. Z kolei kowale wykuwali trzy gwoździe na pamiątkę śmierci Pana Jezusa i przybijali je do futryny drzwi.

W Wielką Sobotę zwyczajowo wszyscy szykują święconkę. W góralskiej kosołecce musi się znaleźć: zrobiony wcześniej baranek, korzeń chrzanu, oscypek, własnoręcznie upieczony chleb lub moskol, kawałek kiełbasy bądź słoninki, pisanki barwione na czerwono łupinami z cebuli oraz sól. Dawniej w skład  świynceliny wchodziły też wykrawki z ziemniaków lub owies a zamiast koszyczka uplecionego z korzeni jałowca używano wełnianej torby. Po poświęceniu pokarmów w kościele cała rodzina śpieszyła do domostwa, by obejść gospodarstwo trzykrotnie. Wypowiadano przy tym życzenie: „Uciekoj syckie niescęście z domu, bo idem ze święcelinom du domu!" . Skrapiano też wodą święconą izby i żywy inwentarz. Węgielki wyjęta spod uświęconego ognia umieszczało się pod strzechą dla ochrony przed piorunami oraz wszelkim złem.

Wielka Niedziela to dzień wyjątkowo świąteczny, spędzany w domu w gronie najbliższej rodziny. Nikogo się wtedy nie odwiedza i nie wykonuje żadnej pracy. Nie ścieli się nawet łóżek ani nie gotuje. Dawniej wierzono, że tymi prozaicznymi czynnościami można wypłoszyć dusze zmarłych, które tego dnia odwiedzają dom. Po Rezurekcji wszyscy zasiadają do stołu, żeby zjeść poświęcone pokarmy i podzielić się jajkiem. Tego dnia na stole pojawiały się wyjątkowe dania, a zwłaszcza chrzanówka: żur gotowany na rosole z wędzonki i zabielony kwaśnym mlekiem z wkrojonymi poświęconymi jajkami, kiełbasą i chrzanem.

W drugi dzień świąt czyli śmigus, zwany tu polywacką, już od świtu góralscy chłopcy obficie oblewają dziewczęta wodą ze studni a i nierzadko wrzucają je do potoków.  Im bardziej dziewczyna mokra, tym większe będzie mieć powodzenie wśród kawalerów i zdrowie na cały rok. Można wykupić się od oblania wodą drobnym podarunkiem: wódką, ciastem lub święconym jajkiem.

Jak widać Wielkanoc na Podhalu stanowi barwny kolaż zwyczajów chrześcijańskich i lokalnych. Przyjezdni z innych rejonów Polski, którzy chcą spędzić święta Wielkiej Nocy w stolicy Tatr mogą liczyć na niezapomniany czas. W wielu hotelach w Zakopanem goście mogą liczyć na regionalne przysmaki świąteczne i inne atrakcje, np. wyjazd fasiągami do kościoła na poświęcenie pokarmów. Pomysł spędzenia Wielkanocy poza domem staje się z roku na rok coraz bardziej popularny. To okazja, by połączyć odpoczynek z przeżywaniem misterium Boskiego Zmartwychwstania w miejscu o niezwykłej religijności.

Serdecznie zapraszamy na święta do Hotelu Crocus****!

____________________________________________
 

24.03.2017

W Hotelu Crocus **** jesteśmy ECO!


Gdyby chcieć zdefiniować popularny dziś termin EKOLOGIA moglibyśmy dojść do zaskakujących wniosków. Etymologicznie słowo to oznacza w grece dosłownie „naukę o domu” . W szerszym znaczeniu chodzi tu o mieszkanie każdego człowieka, zwierzęcia i rośliny – o Ziemię. Ekologia bada zależności między istotami żywymi i środowiskiem przez nie zasiedlanym.

W świecie, w którym żyjemy, mnożą się ekologiczne zagrożenia. Na szczęście rośnie też świadomość wpływu, jaki wywieramy na nasze ekosystemy. Właściwie w każdej dziedzinie życia możemy dokonać zmian, które będą miały pozytywny wpływ na środowisko naturalne. Dotyczy to zarówno rozwiązań technologicznych, jak również  produktów, których używamy na co dzień w domu lub pracy. Również hotele mogą być bardziej EKO.

Zakopane jest symbolem polskich Tatr.  W mieście graniczącym z Tatrzańskim Parkiem Narodowym kwestia ochrony przyrody jest jednym z priorytetów. Hotel Crocus**** znajduje się około 2 km od granicy TPN. Taka bliskość parku narodowego zobowiązuje!

Cieszymy się, że nasi goście z łatwością mogą się do nas dostać komunikacją zbiorową. Podobnie jak inne hotele w Zakopanem korzystamy z miejskiej sieci geotermalnej i czerpiemy ciepło ze źródeł odnawialnych. Dzięki kluczom w formie kart magnetycznych oszczędzamy również energię elektryczną. Światło w pokojach świeci się tylko, gdy karta znajduje się w czytniku. W naszych toaletach i łazienkach używamy wyłącznie ekologicznego papieru toaletowego i ręczników papierowych. Zamontowanie separatorów wody pomaga nam skuteczniej oszczędzać wodę. Podobnie, jak wymienianie ręczników i pościeli na życzenie (program „Zielony Pokój”).         Z rozwiązań technologicznych możemy pochwalić się mechaniczną wentylacją i rekuperatorami ciepła. Dzięki temu znacznie ograniczamy straty ciepła. W Restauracji Vernus zaopatrujemy się też u lokalnych producentów żywności. W poprzednich sezonach letnich prowadziliśmy wypożyczalnię rowerów ze wspomaganiem elektrycznym i jako jedyny hotel w Zakopanem mogliśmy zaproponować naszym gościom taki sposób transportu.

To tylko niektóre z ekologicznych rozwiązań stosowanych w Hotelu Crocus ****. Jesteśmy przekonani, że te i inne rozwiązania spotykają się z uznaniem wszystkich Gości, którym zależy na dobru naszego wspólnego domu – Ziemi.

___________________________________________________________


 

23.02.2017

Kolejka na Kasprowy Wierch kilka ciekawych faktów.

Kolejka na Kasprowy Wierch to kolejna bardzo ważna atrakcja Zakopanego. Niemal każdy turysta odpoczywający w Zakopanem, chociaż raz wyjechał na Kasprowy Wierch kolejką linową. Dolna stacja znajduje się w Kuźnicach na wysokości ok 1000 m n.p.m. Najłatwiej rozpocząć wędrówka ulicą Chałubińskiego ( obok Hotelu Crocus****), przez Rondo Św. J. Pawła II i dalej ul. Przewodników Tatrzańskich wzdłuż Potoku Bystra.  Z okien hotelu widać jak od samego rana pierwsi turyści podążają w kierunku PKL-u. Wszyscy z plecakami radośnie wędrują w stronę Tatr. Co nie powinno dziwić, ponieważ wiedzą, że zaraz będą wciągnięci  na wysokość niemal 2000 m n.p.m. W drodze na Kasprowy Wierch turyści mogą podziwiać niesamowite widoki oddalającego się Zakopanego, Polany Kalatówki, Hali Kondratowej.

Ale dość już o spacerowaniu bo tym tematem myślę, że zajmiemy się już wiosną, gdzie o dłuższych spacerach będziemy mogli trochę mocniej pomyśleć. 

Zadajmy sobie pytanie dzięki komu i co spowodowało powstanie tej kolejki.

W poprzednim artykule pisaliśmy o tym, że 1929r. w Zakopanem odbyły się pierwsze zawody organizowane przez FIS ( światowa renoma). W tym też roku w trakcie konkursu na Krokwi odbył się nieoficjalny zjazd narciarski, którego trasa rozpoczynała się na Kasprowym Wierchu przez Halę Goryczkową do samych Kuźnic. Wtedy też dostrzeżono walory tej trasy biegowo-zjazdowej i rozpoczęto poważnie myśleć o zrobieniu kolejki. W pierwszych latach projekt wstrzymywał brak funduszy, jednak           z odsieczą przybył ówczesny wiceminister komunikacji inż. Aleksander Bobkowski (prywatnie zięć Prezydenta Ignacego Mościckiego), którego celem było rozpoczęcie budowy kolejki,  przed zbliżającym się konkursem FIS w 1939r.

Jak powiedzieli tak zrobili. 1 sierpnia 1935 roku rozpoczęto budowę, która zakończyła się już po blisko 6 miesiącach ciężkiej i nieustannej pracy. W szczytowym momencie przy budowie pracowało ok. 1000 osób. W tamtych czasach nie było zbyt wielu maszyn ułatwiających prace. Do pewnego momentu mogły pomagać konie        i wozy, ale były odcinki, na których trzeba było nosić wszystkie elementy konstrukcji na barkach, co też niestrudzeni pracownicy robili. Prace trwały czasami po 16 godzin. Pracownicy wspominali, że z rodzinami mogli zobaczyć się raz na dwa tygodnie.  Do budowy również zatrudniono koniki huculskie (jest to prymitywna rasa koni górskich, która jest bardzo żywotna, silna i odporna.) Całość prac została ukończona już 26 lutego 1936 r.
Po nieco ponad półrocznej ciężkiej pracy kolejka działała. W momencie oddania kolejki dla turystów była to jedna z największych tego typu budowli na świecie. Odwiedzana przez gości z całej Europy i nie tylko. Od początku istnienia kolejka przeszła szereg modernizacji. W tej chwili jest w stanie jednorazowo zabrać na górę 60 osób. Przez niespełna 81 lat kolejka wwiozła bezpiecznie kilkanaście milionów szczęśliwych turystów. Niektórzy przyjeżdżają po to by odświeżyć swoje wspomnienia       z młodości, a inni dopiero tworzą swoją historie w tym nie zapomnianym miejscu.

Polecamy gorąco wycieczkę na Kasprowy Wiech, a po trudach wędrówki polecamy relaks w SPA w Hotelu Crocus****

 

____________________________________________________
 

20.01.2017

Jak to się zaczęło czyli historia Wielkiej Krokwi

 

Już od kilku dobrych lat Małyszomania w Polsce trwa, a mianowicie od przełomu 2000/2001 roku kiedy to nasz wyśmienity skoczek miał swój pierwszy tak naprawdę udany sezon, i zaczął wygrywać wszystko, deklasując swoich rywali. Dzięki temu całą Polskę ogarnęła wielka euforia.

Po kilku latach konkursów w kratkę wreszcie doczekaliśmy się w 2002 roku wstawienia na stałe w grafik konkursów Pucharu Świata, Wielkiej Krokwi i Zakopanego. Od tego momentu, w dniach kiedy przyjeżdżają do nas największe sławy skoków z całego świata, Zakopane staje się prawdziwą zimową stolicą Polski. Ulice miasta stają się niesamowicie kolorowe. Przyjeżdżają goście z całej Europy i nie tylko, a Zakopane staje się BIAŁO-CZERWONE. Hotele Zakopane są zarezerwowane do ostatniego miejsca.

Do napisania artykułu nakłonił nas zbliżający się konkurs:  Pucharu Świata w skokach narciarskich – Zakopane 2017 oraz to, że ze skocznią jesteśmy praktycznie sąsiadami.  Co roku Hotel Crocus**** w Zakopanem uczestniczy całym sercem i trzyma kciuki za naszych fenomenalnych skoczków.


Ale ciekawiło nas wszystkich „jak to się zaczęło”. Kto gdzie i kiedy?

Wielka Krokiew ma już prawie 92 lata, 22 marca 1925 roku odbyło się wielkie otwarcie. Była to jedna z najpiękniejszych i najlepszych skoczni w tamtym czasie.

Twórcą Krokwi jest Karol Stryjeński, a teren pod nią w początkowych latach dzierżawiono (50 lat) od hrabiego Władysława Zamoyskiego. Mobilizacją do jej zbudowania była chęć oddawania dłuższych skoków, gdyż posiadaliśmy już jedna skocznię, w Dolinie Jaworzynki, ale wraz z szybkim postępem tej dyscypliny sportu skocznia ta stawała się po prostu  za mała (rekord skoczni 36 m).  

W jej budowie uczestniczyło wiele osób. Miedzy innymi w początkowych pracach ziemnych wielka pomocą wykazała się Kompania Wysokogórska kapitana Władysława Ziętkiewicza. Dzięki temu udało się skończyć tą budowę tak szybko ( niecałe 2 lata.) 

Pierwszy konkurs odbył się 22 marca 1925 r., w którym to wygrał Stanisław Gąsienica – Sieczka (O.N. „Sokół”) ze skokami 30 i 36 m. A późniejsze skoki były tylko dłuższe. Już w 1929 r. po pierwszym konkursie ustalono nowy rekord Krokwi 71,5 m przez Sigmunda Ruud. Polacy też skakali bardzo dobrze. Bronisław Czech i Franciszek Cukier skoczyli po 63 m, Stanisław Gąsienica – Sieczka 66 m. Było to tylko 10 metrów mniej od tamtejszego rekordu świata. Konkurs został bardzo dobrze oceniony zarówno przez zawodników jak i przez zagraniczna prasę.  W marcowym numerze „Der Winter” z 1929 r wysoko oceniono Wielką Krokiew: „...śnieg był trochę tępy, gdy biegłem ku skoczni, przed którą stanąłem jak wryty. Skocznia zakopiańska jest najdoskonalszą, jaką kiedykolwiek widziałem. Może być, że dzisiaj skocznie w Holmenkoll, albo w Fiskatorpet mają podobne urządzenia – środkowa Europa, nie ma ich z pewnością. Przede wszystkim profil skoczni zdaje się zbliżać do ideału, albo też odpowiada mu w zupełności. Nasi narciarze mówili, że łatwo uzyskuje się wielkie odległości. Mało też przewracano się.” Można więc wnioskować, że już od samego początku konkursy w Zakopanem zapisywały się bardzo pozytywnie na kartach sportu.

Ale nie można zapominać o nas czyli o kibicach. Po zdjęciach z tamtych lat, które udało się zdobyć, widać, że mieliśmy liczne grono oddanych, nie martwiących się wielkimi mrozami kibiców.

Można powiedzieć, że dużo się nie zmieniło od tamtego czasu. Mamy najlepszych skoczków, najpiękniejszy obiekt i najgorętszych kibiców. I już niech tak zostanie. Tego sobie i Wam wszystkim życzymy. 




________________________________________________________________

 

30.11.2016

Atrakcje podczas zimy w górach - Tatry 2016/2017

Nadeszła długo oczekiwana zima. Zakopane, Tary i całe Podhale zostało pokryte piękną, białą, śnieżną otuliną. Widoki zapierające dech w piersiach. Stoki narciarskie już od kilku dni pracują na najwyższych obrotach aby zdążyć z otwarciem sezonu narciarskiego już w najbliższych dniach.

Na chwilę obecną pokrywa śnieżna w Zakopanem to około 25 cm. Na Kasprowym Wierchu to około 35 cm. Całe Podhale jest już przygotowane na przyjazd zimowych gości nastawionych na zabawę oraz wypoczynek na śniegu.
 



 

Atrakcje, z których Goście będą mogli skorzystać to m.in.:
- doskonale przygotowane stoki narciarskie w Zakopanem i najbliższej okolicy
- możliwość korzystania ze jednego skipassu - Góral Skipass, który jest czasowym karnetem honorowanym na 4 podhalańskich Stacjach Narciarskich: Harenda, Polana Szymoszkowa, Suche i Witów
- przedszkola narciarskie dla najmłodszych. Rekomendowane przez Hotel Crocus to przedszkole w Centrum Szkoleń Narciarskich Nosal w Zakopanem. Odległość od hotelu to 700 m
- fantastyczny sylwester w Zakopanem organizowany przez Urząd Miasta Zakopane z udziałem największych gwiazd. Transmisja wydarzenia będzie relacjonowana przez TVP2.
- w połowie stycznia jak co roku zostanie zorganizowany Puchar Świata w Skokach Narciarskich. Do Zakopanego przyjadą najlepsi skoczkowie świata aby na wyremontowanej pięknej, Wielkiej Krokwi wystartować w dwóch konkursach, indywidualnym oraz drużynowym.
- w trakcie całej zimy poza bardzo medialnymi wydarzeniami dla Gości wypoczywających pod Giewontem będą przygotowane lodowiska w kilku punktach miasta
 


 

Hotel Crocus w Zakopanem na czas ferii zimowych przygotował również wiele ciekawych atrakcji w pakietach feryjnych:
noclegi w komfortowo wyposażonych pokojach lub apartamentach
śniadania w formie bufetu
10% rabatu na karnety w stacji narciarskiej SUCHE SKI
10% rabatu na karnety w stacji narciarskiej NOSAL pod Nosalem (700 m)
1 indywidualna lekcja z instruktorem narciarskim w Centrum Szkoleń Narciarskich Nosal
Codzienne projekcie bajek na dużym ekranie
relaks w hotelowym Centrum Rekreacji (bez ograniczeń)
- basen z systemem hydroterapii w postaci podwodnych masaży i przeciwprądem
- jacuzzi
- sauny: fińska i turecka
- siłownia z możliwością konsultacji z trenerem personalnym
Kreatywne, rodzinne warsztaty m.in. malarstwo na szkle, deqoupage, origami, i wiele innych ciekawych zajęć
Zabawy z animatorem
Bezpłatny parking na terenie Hotelu
Bezprzewodowy Internet
Dzieci do lat 5 pobyt bezpłatny

Jesteśmy hotelem przyjaznym zwierzętom i akceptujemy pobyty z psami i kotami w pokoju właściciela.

Czekamy na Was w Zakopanem!

 

 

______________________________________________________

 

16.11.2016

Dlaczego warto wypocząć zima w Zakopanem?

Panując urlop zawsze sporo czasu spędzamy na analizowaniu wielu ciekawych propozycji pod względem atrakcji regionu. Urlopowiczów możemy podzielić na dwie grupy tych którzy wypoczywają aktywnie i tych którzy oddają się błogiemu lenistwu. Ci pierwsi wybiorą np. góry a ci drudzy miejsce w ciepłych krajach pod palmą :-)

Tak więc dla wszystkich amatorów aktywnego wypoczynku polecamy pobyt w Zakopanem w klimatycznym hotelu z widokiem na Tatry. 
Przed nami jeden z najpiękniejszych okresów w roku. Zima w Zakopanem to magiczny czas obfitujący w szereg ciekawych atrakcji. Zakopane od wielu lat nazywane jest zimową stolicą Polski i tego tytuły żadna z miejscowości mu nie odbierze. Standard usług oferowanych przez wielu uważany jest za jeden z najwyższych w Polsce. Goście są traktowani wyjątkowo a hotele prześcigają się w pomysłach na ciekawe atrakcje podczas wypoczynku. Całość składa się w bardzo różnorodny koszyk korzyści dla gości.

 

Korzyści, które otrzymają Goście wybierając wypoczynek podczas ferii zimowych w Zakopanem:

- Tatry na wyciągnięcie ręki dzięki, czemu gość nie marzy o górach tylko się nimi cieszy
- Tatry to góry z wieloma ciekawymi szlakami dzięki czemu wiele dolin to ciekawa propozycja na rodzinne wycieczki dla całej rodziny
- kameralność miasta Zakopane dzięki czemu możesz odpocząć od samochodu i korzystać z komunikacji lokalnej
- szereg ciekawych pakietów pobytowych dla całych rodzin dzięki czemu goście oszczędzą czas na szukaniu i układaniu programu swojego urlopu

      

Dlaczego warto wypocząć w Zakopanem zimą?
- Zakopane to doskonała baza wypadowa
- bardzo bogata oferta noclegowa zaczynając od hoteli 5* a kończąc na klimatycznych góralskich domkach z kominkiem
- doskonała baza restauracji, kawiarni oraz pubów
- ciekawe propozycje kąpieli w okolicznych basenach termalnych
- wysoka jakość świadczonych usług dzięki czemu Zakopane ma bardzo wierną grupę fanów
- duży wybór szkół narciarskich o doskonałych kwalifikacjach
- szereg ciekawych stoków narciarskich tak, że każdy znajdzie coś dla siebie
- możliwość jazdy na jednym karnecie dzięki wprowadzonemu jednemu karnetowi – Góral Skipass, którego partnerami są stacje: SucheSki, Harenda, Polana Szymoszkowa, WitówSki.

Życzymy mroźnej zimy i wielu wrażeń z pobytu podczas ferii zimowych w Zakopanem.
 

_______________________________________________________

 

31.08.2016

Jesień Tatrzańska w Zakopanem czyli  MFFZG w Zakopanem 2016
( Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem)

 

Sierpień to czas wzmożonego ruchu turystycznego w Zakopanem. Oblężone szlaki, pełne Krupówki, restauracje i ogródki gastronomiczne po brzegi zajęte przez wypoczywających turystów. W hotelach szereg atrakcji w ramach pakietów pobytowych, wszystko  po to aby uatrakcyjnić pobyt pod Tatrami. Tak właśnie Zakopane postrzegają turyści.

Jednak sierpień w Zakopanem to czas wielu znakomitych imprez m.in. Festiwal Produktów Regionalnych, gdzie w jury zasiadał min. Szef kuchni Restauracji Hotelu Crocus**** przy ul. Chałubińskiego 40, Daniel Bzdyk. Imprezą, która niemal od pół wieku wpisała się w kalendarz wydarzeń kulturowych w Zakopanem jest Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich. W tym roku już po raz 48 w Zakopanem spotkali się górale z całego świata aby walczyć o tytuł najlepszego zespołu. Jury oceniało w trzech kategoriach: kategoria I Tradycyjna, kategoria II – Artystycznie opracowana i kategoria III Stylizowana. Gospodarzem tegorocznego festiwalu jest Parafialny Zespół Giewont z Olczy koło Zakopanego.
Zespoły górali z całego świata do Zakopanego przyciąga magiczna atmosfera oraz piękno Tatr, z kolei różnorodność i egzotyka innych narodów i kultur wzbudza ogromne zainteresowanie wiernej publiczności. W ramach festiwalu było można podziwiać występy zespołów z Meksyku, Albanii, Bułgarii, Hiszpanii, Indii, Indonezji, Turcji, Węgier, Włoch, Nepalu, Norwegii, Rosji, Rumuni, Słowacji, Turcji, Węgier, Włoch, a także Polonia z Ameryki Północnej Zespół Siumni oraz trzy zespoły polskich górali spoza regionu Tatr.

        


Impreza jak co roku jest organizowana w centrum Zakopanego na Dolnej Równi Krupowej. Zmagania zespołów rozpoczyna Msza Święta w Kościele Św. Krzyża              w Zakopanem, po której w barwnym korowodzie ulicami miasta zespoły udają się do wioski festiwalowej. Wioska festiwalowa na Dolnej Równi Krupowej to m.in.: piękny namiot, pod którym odbywają występy konkursowe ( wstęp wolny z wyjątkiem koncertu inauguracyjnego oraz koncertu finałowego). Wioska festiwalowa to również scena plenerowa, na której  swój talent pokazują śpiewacy, pytace, kapele i instrumentaliści ludowi. Wieczorami przy ogniskach zespoły integrują się z przybyłymi gośćmi          i turystami. Wioska festiwalowa to przede wszystkim regionalne stoiska z oryginalnymi produktami m.in.: oscypkami, wędlinami, pieczywem, biżuterią, rzeźbami, haftami, ceramiką. Atrakcją tegorocznego festiwalu na terenie wioski był zabytkowy wagonik kolejki linowej na Kasprowy Wierch, oraz urządzenie do ubijania wełny napędzne wodą.
Liczymy, że Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich w nie mniej barwnej formie będzie gościć w Zakopanem przez kolejne pół wieku zachwycając wiecznie żywą kulturą, obrzędami i zwyczajami góralskimi z różnych stron świata.

     

                                                                                                  Życzymy udanego wypoczynku pod Tarami.

_____________________________________________________________________________

 

 

 

14.08.2016


Dzień z życia turysty

Niedziela 14 sierpnia 2016. Pobudka w hotelu koło 7.00 rano. Zerkamy przez okno naszego pokoju hotelowego i mamy plan dnia - idziemy na wycieczkę. Pogoda idealna, piękne widoki gwarantowane. Schodzimy na śniadanie do hotelowej restauracji, które jemy na patio przy strumyku. W między czasie zamawiamy u kelnera suchy prowiant na wycieczkę i już około 8.30 wyjeżdżamy z hotelu w Zakopanem na Zazadnią. Cel naszej dzisiejszej wycieczki to Wiktorówki i Rusinowa Polana. Drogą Oswalda Balzera dojeżdżamy na Zazadnią (ciekawostka - mieszkańcy Zakopanego nazywają tę drogę "starą drogą" - jest tak określana ponieważ w dawnych czasach była to jedyna droga z Zakopanego na Łysą Polane i dalej na Węgry).
          

 

Dzięki dość wczesnej porze bez problemu parkujemy samochód. I ruszamy w trasę. Przy wejściu do Doliny Filipka kupujemy bilet wstępu do TPN ( 5 zł od osoby)  i rozpoczynamy wędrówkę. Szlak łatwy, koloru niebieskiego, długość trasy to około 3 km. Czas przejścia około 1.10 min.

      

Po godzinie marszu docieramy ( mamy godzinę 10.00 ) Do Sanktuarium Matki Bożej Jaworzyńskiej Królowej Tatr. Nie zatrzymujemy się jednak, ponieważ mamy w planie uczestniczyć w  mszy o godzinie 11.00. Wędrując dalej mijamy  kapliczkę i tablicę z informacją , że właśnie w  tym miejscu nad źródełkiem w 1861 r. Marysia Murzyńska ujrzała Matkę Boską  pośród gałęzi smreka ( wyjaśniamy - smrek w gwarze góralskiej oznacza świerka ).  Po około 10 minutach wędrówki docieramy na Rusinową Polane. Widoki fantastyczne, turystów wielu jednak można znaleźć wolną przestrzeń dla siebie aby cieszyć się otaczającym nas pięknem. Fantastyczny klimat. Czas stanął w miejscu. Za plecami słyszymy przesympatyczną rozmowę turystów odpoczywających z bacą, który prowadzi kulturowy wypas obiec na Rusinowej Polanie. Czego więcej chcieć,  mamy piękne widoki, słyszymy ludowe opowieści z życia na hali przedstawiane w gwarze góralskiej. Tak, właśnie tak powinno być na każdej wycieczce. Brak pośpiechu i tylko dobry humor.


      

Jeszcze wizyta w bacówce i wracamy do kaplicy na Mszę Świętą. Sanktuarium Marki Bożej Jaworzyńskiej położone jest w Dolinie Złotej na małej śródleśnej polanie zwanej Wiktorówkami. Msze Św. w sezonie są odprawiane o godzinie 9.00, 11.00, 13.00, 17.00. Kaplicą opiekują się o. Dominikanie. Wokół kaplicy znajduje się jedyny symboliczny cmentarz w Polskich Tatrach poświęcony ludziom gór oraz tym, którzy zginęli w górach.

Po nabożeństwie wracamy spokojnym krokiem do samochodu i wracamy do hotelu. Około 13.00 jesteśmy już w hotelu. Mamy czas aby skorzystać z hotelowej restauracji, a po południu udajemy się na Dolną Równie Krupową na Festiwal Produktów Regionalnych. Będziemy mogli degustować i porównać  oscypka z bacówki na Rusinowej Polanie i oscypka z certyfikatem produktu regionalnego :-)
To był bardzo udany dzień ;-)

 

 

_________________________________________________

 

 

20 lipca 2016

Z dzieckiem w góry – system motywacji  :-) 

Większość bajek rozpoczyna się od słów: za siedmioma górami, za siedmioma lasami…. Taki wstęp pobudza wyobraźnię, zmusza do marzeń i snucia planów.  Wyjeżdżając na urlop z rodziną do Zakopanego szukamy miejsc przyjaznych rodzinnemu wypoczynkowi m.in.: dobry hotel, smaczne jedzenie i atrakcje dla dzieci by samemu odpocząć.  O tym niemal każdy marzy. Wybieramy hotel, ustalamy urlop i możemy jechać.  Dla osób, które kochają góry pobyt pod Tatrami to czas magiczny. Wyjeżdżając z dzieckiem musimy zaszczepić w nim chęć i pasję do górskich wędrówek.  Jak to zrobić? Trudny temat, kiedy dla 5 latka najlepszym przyjacielem często jest tablet…  Mamy dla Was sprawdzony sposób. Każde dziecko lubi dyplomy i odznaki więc podpowiadamy – opowiedzcie swojemu dziecku o zdobyciu Górskiej Odznaki Turystycznej. Już w roku 1935 została powołana przez Polskie Towarzystwo Tatrzańskie a później kontynuowana przez  PTTK.

Niemal w każdym punkcie zakupu biletów do TPN można nabyć taką książeczkę „KSIŻECZKA GOT PTTK”. Prowadzenie jej jest bardzo proste. Młody człowiek zdobywa  odznakę na podstawie samodzielnie prowadzonej książeczki, zgodnie z ustalonym wzorem oraz ze szczegółowym zapisem  przebiegu przebytych tras  i punkty  za poszczególne odcinki.

Odznaki, które można zdobyć od najmłodszych lat to:  „W góry”  - już od 5. roku życia i do ukończenia 7 roku życia, pozostałe po ukończeniu 7 lat. Zdobycie poszczególnych stopni w kategoriach „W góry”, „popularnego” i „małych” związane jest ze zdobyciem określonej ilości punktów. Punkty przydzielane są na podstawie stanowiącej załącznik do regulaminu odznaki punktacji górskich znakowanych szlaków turystycznych Polski lub (jeśli trasa wycieczki nie jest ujęta w spisie) według zasady: 1 punkt za 1 kilometr plus 1 punkt za 100 metrów różnicy wysokości z sumy podejść. Trasę można powtórzyć ale tylko idąc w przeciwnym kierunku.

  

XXI wiek to czas błyskawicznego rozwoju techniki i technologii. Dorośli są zmuszeni do szybkiego przyswajania nowinek technologicznych. Dzieciom łatwiej w takim świecie żyć    i taki świat znają. Czy odpowiadaliście sobie kiedykolwiek na pytanie jak zmotywować soje dziecko do aktywności fizycznej.

Serdecznie polecamy wspólne zdobywanie szczytów z dziećmi. Tatry to bardzo przyjazne góry do pieszych wędrówek, piękne krajobrazy i świeże powietrze to raj dla piechurów.

Życzymy wytrwałości i dobrej pogody.

 

_________________________________________________________

 

29 czerwca 2016

Wierchowe spotkania  - Zakopane 2016

Nadeszły upragnione wakacje. Czas urlopów, wyjazdów oraz rodzinnego wypoczynku. Zakopane po raz pierwszy od wielu lat przygotowało dla odwiedzających je turystów szereg atrakcji. Każdy mały i duży znajdzie coś dla siebie. Pod Gubałówka cotygodniowe koncerty największych gwiazd polskiej sceny muzycznej. W ostatni weekend był zorganizowany piękny, sportowy festiwal JoyRide i ZakoDays w samym centrum Zakopanego na Równiach Krupowych.

W najbliższym czasie w Zakopanem, również na Dolnej Równi Krupowej odbędą się koncerty się w ramach cyklicznej imprezy Fundacji  ProArtis - Wierchowych Spotkań i potrwają od 1 do 14 lipca.

 Dla zainteresowanych przedstawimy plan Wierchowych Spotkań:

Koncert 9. Lipca – 18:30

Wystąpią: Młodzi artyści Fundacji Pro Artis oraz Białcanki. Towarzyszyć im będą zespół Turnioki, Hajlandery, Tatrzańska Orkierstra Klimatyczna oraz Maciek Krystkowiak.

Koncert poprowadzą Monika i Zbigniew Zamachowscy.

Koncert 10. Lipca – 18:30

Wystąpią: Młodzi artyści Fundacji Pro Artis oraz Białcanki. Towarzyszyć im będą Halina Frąckowiak, Kasia Klich, Kasia Wilk, Ewelina Lisowska, Piotr Cugowski, Janusz Radek, Jarosław „Yaro” Płocica, Adam Krylik, Patryk Matwiejczuk oraz Maciek Krystkowiak.

Koncert poprowadzą Katarzyna Pakosińska i Artur Andrus.

Patronat Honorowy
Patronat honorowy nad całą imprezą sprawuje – Małżonka Prezydenta RP Pani Agata Kornhauser-Duda.

Patronat honorowy nad koncertami „Andrzej Brandstatter z Przyjaciółmi” sprawuje – Burmistrz Miasta Zakopane Pan Leszek Dorula.

Głównym sponsorem Wierchowych Spotkań już od wielu lat jest Hotel Crocus**** i Restauracja Crocus, ul. Chałubińskiego 40 , 34-500 Zakopane.

 

 

Kilka słów o Fundacja Andrzeja Brandstattera Pro Artis:

Małgorzata i Andrzej Brandstatter już od wielu lat, skupiają wokół siebie młodych ludzi z całej Polski różnym wieku, pochodzą z różnych regionów. Niektórzy z nich to osoby niepełnosprawne. Wszystkich ich łączy wspólna pasja - śpiewanie.

Celem fundacji  jest szeroko pojęta integracja społeczna oraz szerzenie postaw tolerancji, otwartości i szacunku wobec drugiego człowieka , a promowanie młodych talentów oraz rozwijanie turystyki dla osób niepełnosprawnych to cel, któremu w 100% Państwo Brandstatter poświęcają swój czas i energię.


Dziękujemy i życzymy sukcesów!

 

 

______________________________________________________________________

 

31 maja 2016

Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe – TOPR

"Ja niżej podpisany w obecności Naczelnika Straży Ratunkowej oraz świadka dobrowolnie przyrzekam pod słowem honoru, że póki zdrów jestem, na każde wezwanie Naczelnika lub jego Zastępcy - bez względu na porę roku, dnia i stan pogody - stawię się w oznaczonym miejscu i godzinie odpowiednio na wyprawę zaopatrzony i udam się w góry według marszruty i wskazań Naczelnika lub jego Zastępcy w celu poszukiwań zaginionego i niesienia mu pomocy. Postanowienia statutu Pogotowia i regulaminu dla członków czynnych będę wykonywał ściśle jak również rozkazy Naczelnika, jego Zastępcy i Kierowników Oddziałów. Obowiązki swe pełnił będę sumiennie i gorliwie, pamiętając, że od mego postępowania zależnym być może życie ludzkie. W zupełnej świadomości przyjętych na się trudnych obowiązków i na znak dobrej swej woli powyższe przyrzecznie przez podanie ręki Naczelnikowi potwierdzam" ( tekst przysięgi, którą składał i składa każdy ratownik na ręce naczelnika TOPR-u)

W okresie wysokiego sezonu do Zakopanego przybywają tłumy turystów zafascynowanych Tatrami, które są jedynymi górami o charakterze alpejskim w Polsce. Zakopane dzięki bardzo bogatej bazie noclegowej jest doskonałym miejscem wypadowym na szlaki górskie. Wychodząc w góry, bardzo często jesteśmy świadkami akcji ratowniczych przeprowadzanych przez ratowników TOPR.  To dzięki nim każdy z nas może czuć się bezpieczny wychodząc na wycieczki w góry, dzięki nim wielu z nas zawdzięcza życie. 
Dla porównania przedstawiamy zdjęcia ratówników z poczatku XX w i z XXI w.

              

   

Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe powołano 29 października 1909 r. we Lwowie.  Jego prezesem został Kazimierz Dłuski, a pierwszym naczelnikiem został Mariusz Zaruski. Symbolem stał się błękitny krzyż na białym polu.  Mariusz Zaruski pełnił tą funkcję aż do roku 1914, kiedy to został powołany do wojska. Po nim obowiązki przejął Józef Oppenheim jako zastępca Mariusza Zaruskiego, aż do roku 1926 kiedy to oficjalnie zostaje zostaje kierownikiem TOPR.  Praktycznie Pogotowiem kierował przez 25 lat –  od sierpnia 1914 do września 1939. Obecnie kierownikiem TOPR-u od 1998 roku jest Jan Krzysztof.

 

Niezwykle ważną datą w historii ratownictwa górskiego w Tatrach jest rok 1963, gdy do akcji ratowniczych został wprowadzony śmigłowiec. Po raz pierwszy pilotowany przez Tomasza Augustyniaka śmigłowiec interweniował w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, skąd turystka ze złamaną nogą przetransportowana została do centrum Zakopanego.

Początkowo Służba Ratunkowa liczyło tylko 11 ratowników. W dniu dzisiejszym TOPR liczy ponad 250 członków. Ratownicy muszą spełnić szereg wymagań teoretycznych i praktycznych takich jak: posiadanie kwalifikacji przewodnika górskiego, znajomość podstawowej wiedzy medycznej, sprawność wspinaczkową na powierzchni i w jaskiniach, umiejętność jazdy na nartach, umiejętność pracy w zespole, zdolność podejmowania szybkich decyzji w sytuacjach zagrażajacych życiu, i wiele innych…

Zawód ratownika pięknie podsumował Stanisław Gąsienica - Byrcyn

- Żeby ratować ludzi, trzeba kochać ludzi i góry. Nie idzie się wtedy, kiedy się ma ochotę ratować kogoś, tylko wtedy jak jest najgorsza pogoda, deszcz, burza, lawina, Boże Narodzenie, Sylwester.

Udanych wypraw wTatry.

 

 

 

12 maja 2016 

Otwarcie sezonu motocyklowego w Hotelu Crocus****
 

W miniony weekend 7-8 maja 2016 w Zakopanem w Hotelu Crocus**** odbyło się otwarcie sezonu motocyklowego,  miłośników marki BMW. Event zgromadził sporą grupę ludzi zafascynowanych motocyklami tej marki. Większość uczestników pojawiła się już w piątek w Zakopanem w Hotelu Crocus**** przy ul. Chałubińskiego 40. W sobotę 7 maja 2016 od rana odbywały się jazdy testowe na motocyklach: BMW F800GS, BMW S1000XR, BMW R1200RT, BMW C650Sport, BMW R nineT.

Z testów skorzystali uczestnicy spotkania  oraz fani marki mieszkający w Zakopanem. Około godziny 11.00 uczestnicy wyruszyli w niemal 200 km trasę w stronę Pienin. Strat oczywiście przy Hotelu Crocus**** w Zakopanem i dalej przejazd „starą droga” w stronę Łysej Polany i dalej przez Posdspady ( Słowacja), w stronę Rzepisk  przez Jurgów, Czarną Górę na Litwinkę. Doskonale przygotowany punkt widokowy na Górze Litwince pozwala nacieszyć oczy fantastyczną panoramą Tatr. Następnie przejazd w stronę Niedzicy, Sromowiec, przez Przełęcz Snoska do Kluszkowiec, gdzie w Tawernie Vito czekał na motocyklistów smaczny obiad w otoczeniu oszałamiającego widoku na Jezioro Czorsztyńskie w dwoma zamkami w tle.  Po około godzinnej przerwie na posiłek uczestnicy wyruszyli w dalszą drogę stronę Zakopanego mijając po drodze Łopuszną, Groń, Szaflary, Bańską z postojem w Zębie ( najwyżej położona wieś w Polsce) na Furmanowej. Dalej przejazd szlakiem Tour de Pologne przez Leszczyny, Gliczarów do Bukowiny Tatrzańskiej i dalej do Zakopanego około 17.00 goście szczęśliwie  dotarli do hotelu. Przedstawiciele BMW Dobrzański przygotowali dla fanów marki prezentację najnowszych modeli ubrań motocyklowych, odbył się pokaz multimedialny na temat prezentowanej marki a Hotel Crocus**** przygotował klimatyczne miejsce na wieczorną biesiadę na patio z potrawami grillowymi oraz piwem. Rozmowy trwały do późnych godzin nocnych.

   
W niedzielny poranek ponownie odbyły się jazdy testowe a około 12.00 goście wyjechali z Zakopanego.

Zorganizowany event miał na celu skupienie i zgromadzenie bardzo wąskiej grupy miłośników marki BMW i to się udała. Kilka osób już po raz drugi uczestniczyło w zlocie.  Organizowane otwarcie sezonu motocyklowego to jedyne tego typu wydarzenie w Zakopanem. Głosy poparcia zasłyszane podczas eventu utwierdzają organizatorów w przekonaniu o dobrym kierunku  i dają pewność na powodzenie kolejnych edycji spotkam marki BMW w Hotelu Crocus**** w Zakopanem.

    

Hotel Crocus jest jedynym hotelem  4* w Zakopanem, który ma przygotowaną specjalną ofertę dla motocyklistów z szeregiem udogodnień i rabatów. Pasja połączona z wysokim standardem  usług dogodna lokalizacja oraz fachowe informacje związane z trasami Podhala są bardzo wysoko oceniane przez gości hotelu, którzy podróżują motocyklem przez życie ;-)
 

______________________________________________________________________________
 

6 maja 2016

Zakopane - miejsce spotkań.

Zakopane – malownicza miejscowość u stóp Tatr, jedynych gór o charakterze alpejskim w Polsce. Położone na południu Polski, przy granicy ze Słowacją to ulubione od wielu lat miejsce spotkań oraz wypoczynku.

Nazwa pochodzi od słowa Za Kopane ( karczowisko). Pierwszymi osadnikami byli chłopi uciekający przed  gniewem duchownych i świeckich  panów. Zachowany dokument w którym użyto po raz pierwszy nazwy Zakopane pochodzi z 1630 r., podpisany przez króla Zygmunta III Wazę. Prawa wsi zatwierdził dopiero na prośbę mieszkańców Michał Kontrybut Wiśniowiecki w roku 1670. Jednak najbardziej zasłużonym dla Zakopanego i Tatr był Hrabia Władysław Zamoyski, który jako właściciel dóbr zakopiańskich ograniczył wycinkę lasów, która towarzyszyła wydobyciu rud żelaza w Tatrach. Hrabia Zamoyski przyczynił się do wybudowania kolei do Zakopanego, dzięki czemu miejscowość zyskała połączenie ze światem.

     

Najbardziej rozwojowy okres w dziejach Zakopanego nastąpił po przybyciu na teren ówczesnej wsi Dr. Tytusa Chałubińskiego – lekarza i znawcę Tatr oraz tatrzańskiej przyrody. Dzięki jego staraniom Zakopane w roku 1886 uzyskało status uzdrowiska i wówczas powstały pierwsze sanatoria. Klimat był i jest bardzo przyjazny dla osób    z dolegliwościami górnych dróg oddechowych. Dr Chałubiński opowiadając o pięknie przyrody tatrzańskiej zachęcał do przyjazdu wielu znanych i cenionych pisarzy, malarzy i artystów. W Zakopanem mieszkali m.in. H. Sienkiewicz, K. Przerwa-Tetmajer, S. Witkiewicz ( twórca stylu zakopiańskiego), K. Makuszyński. Zakopane prawa miejskie uzyskało w 1933 r.
Jedną z zapomnianych ciekawostek jest fakt, że w roku 1894 lekarz dr Ligocki udał się z dwoma malarzami, Włodzimierzem Tetmajerem i Wincentym Wodzinowskim, na wycieczkę do Doliny Kościeliskiej. Podczas wycieczki powstał pomysł  namalowania, na wzór "Panoramy Racławickiej", ogromnej panoramy Tatr. Przez dwa sezony letnie grupa malarzy zakwaterowana wówczas w schronisku w Morskim Oku tworzyła monumentalne dzieło.  Samo płótno było malowane w Monachium. Był to największy polski obraz i miał 115 m długości i 16 m wysokości. Przedstawiał widok gór z Miedzianego. Panoramę wystawiono najpierw w Monachium, a potem wybudowano na dla niej budynek na Dynasach w Warszawie. Niestety, płótno nie dotrwało do naszych czasów. Zostało pocięte na kawałki i sprzedane na licytacji.

Zakopane przez lata było świadkiem wielu ciekawych i niepowtarzalnych wydarzeń. Do najbardziej rozpoznawalnych atrakcji Zakopane w dzisiejszych czasach               z pewnością można zaliczyć: Wiosnę Jazzową, Międzynarodowy Festiwal Ziem Górskich, Tatrzańskie Wici, Spotkania z Filmem Górskim, Konkurs Pucharu Świata           w skokach narciarskich, Zlot Zabytkowych Samochodów, Wierchowe Spotkania  organizowane przez fundację Pro-Artis, której głównym sponsorem jest  Hotel Crocus****

Dzisiaj Zakopane jest bogate w nowoczesne hotele, dobrze przygotowane szlaki górskie dostępne dla każdego turysty.

Do zobaczenia w Zakopanem.

___________________________________________________________________

 

 

26 kwietnia 2016

Motocykl – pasja, wolność, dobra zabawa

O motocyklach można by pisać bez końca. To ta część życia, z której korzystają tylko nieliczni. Dlaczego? Trzeba mieć odwagę aby być motocyklistą wierzącym i praktykującym J. Każda wolna chwila spędzona na motorze to przesada, bo jest przecież jeszcze inne ciekawe życie – powiedzą przeciwnicy. Jeśli jednak znajdziesz tę chwilę wsiadasz i jedziesz. Często nie potrzebujesz planu gdzie i dokąd. Po prostu przed siebie. Motocykl traktujesz jako swoją wielka pasję, która daje Ci poczucie wolności, spełnienia oraz kreatywnie nastraja do życia. Jedziesz  - myślisz, masz czas tylko dla siebie. Świeży umysł, wypoczęty i szczęśliwy to najlepsze by być kreatywnym i twórczym.

Motocykle, motocykle, motocykle … Pasja, wolność i moc dobrej zabawy.

Pomarzmy trochę…. Jesteśmy pod Tatrami. Teren trudny, wymagający i niebezpieczny. Niezliczona ilość nieodkrytych i fantastycznych tras. Piękne widoki, dobra przyczepność i trochę wolnego czasu  to jest coś! Zakopane jest miejscem szczególnym, gdzie wielokrotnie były są i będą organizowane ciekawe imprezy motocyklowe. Jedne w 100% dla przyjemności, inne bardziej komercyjne, ale dające możliwość przetestowania wymarzonego modelu motocykla, jeszcze inne przeniosą nas w przeszłość. Jedną z takich imprez jest Tatrzańskie Otwarcie Sezonu Motocyklowego – 7-8 maja 2016, Zakopane. Organizowany po raz drugi event wspólnie przez Hotel Crocus**** Zakopane oraz BMW Dobrzański Motorrad, przyciąga sporą rzesze zainteresowanych możliwością testów doskonałych motocykli marki BMW. Tym razem w programie eventu będą sobotnie testy modeli GS 800, GS 1200, S100XR, RnineT, K1600GT. Wtajemniczonym nie musimy tłumaczyć J
W sobotę 7 maja 2016 koło południa wszyscy uczestnicy wyruszą w około 150 km trasę z Zakopanego w stronę Bukowiny Tatrzańskiej, Słowacji, Pienin i dalej w stronę Gubałówki i powrót do Hotelu Crocus****. W trakcie uczestnicy zjedzą lunch w urokliwym miejscu nad Jeziorem Czorsztyńskim. Organizowana impreza w luksusowym Hotelu Crocus**** z wieczorną prezentacją wymienionego sprzętu, kolekcji odzieży motocyklowej oraz wspólne opowiadania o tym co, gdzie i kiedy się wydarzyło, będzie miał miejsce przy grillu na hotelowym patio.
Nad bezpieczeństwem będą czuwać organizatorzy zarówno z Hotelu Crocus*** jak i z BMW Dobrzański. 

Czego chcieć więcej, trochę pieniędzy, kilka dłuższych chwil wolnego czasu  i można skorzystać z ciekawej propozycji. Czy warto  i jakie będą wrażenia, opowiemy Wam po zrealizowanym evencie. Mamy nadzieje na dobrą pogodę, solidną przyczepność i sporą frekwencje. Często pasji trzeba pomóc aby życie było pięknie.

Tak więc Hotel Crocus**** w Zakopanem i BMW Dobrzeński dopinają wszystko na ostatni guzik.

Przyczepności :-)

 

_________________________________________________________________________________

 

 

19 kwietnia 2016

 

W góry idziemy - Savouir-vivre na szlaku górskim podczas długiego weekendu majowego.

 

Zbliża się długi weekend majowy a prognozy długoterminowe są dość optymistyczne. Temperatury do 13 °C. Takie temperatury są idealne do pieszych wycieczek. Wybierając się w góry musimy jednak pamiętać o niezbędnych akcesoriach. Podstawa to plecak a w nim: termos gorącej herbaty, kanapki, owoc i oczywiście najważniejsza rzecz czekolada, która dostarczy Wam energii podczas wędrówki. Kiedy wybieracie się w góry pamiętajcie również o ciepłym polarze, kurtce przeciwdeszczowej oraz nakryciu głowy. Zostają jeszcze dobre buty. Jakie są dobre buty? Każdy nawet początkujący sprzedawca powie Wam, że dobre buty w góry to takie które posiadają twardą podeszwę dzięki czemu podczas wędrówki skupicie się na podziwianiu widoków a nie na obserwowaniu wyłącznie górskiej ścieżki.

 Plecak spakowany, garderoba odpowiednia, trasa zaplanowana  - IDZIEMY !
W maju w Tatrach panują jeszcze zimowe warunki, więc wybierając szlak pamiętajcie przede wszystkim o bezpieczeństwie. Szlaki są oblodzone a miejscami zalegają grube warstwy śniegu. Koniecznie wpiszcie w swojej komórce nr telefonu Alarmowego do TOPR - 601 100 300 ( w wolnym góralskim tłumaczeniu numer najłatwiej zapamiętać tak: 601 seta czystej ;-) )
Ciekawostka:
Łączna długość tatrzańskich sieci szlaków turystycznych to 789 km, w tym:
 TPN: 275 km (szlaki w Tatrach Polskich + szlaki graniczne z wyjątkiem odcinka Gaborowa Przełęcz Wyżnia – Pyszniańska Przełęcz)
TANAP: 514 km (szlaki w Tatrach Słowackich + odcinek graniczny Gaborowa Przełęcz Wyżnia – Pyszniańska Przełęcz).

   

 

Dzisiaj proponujemy spokojną, bardzo malownicza trasę z Zakopanego. Start z okolicy głównej siedzimy TPN oraz Hotelu Crocus. Wyruszamy ulicą Przewodników Tatrzańskich do Kuźnic i dalej urokliwą Doliną Jaworzynki pełnej starych góralskich szałasów na Przełęcz między Kopami i dalej na Halę Gąsienicową. Obowiązkowo przerwa na odpoczynek w schronisku Murowaniec i dalej wędrówka w stronę Gęsiej Szyi na Rusinową Polanę. Zejście na Polane Palenicę i powrót busem do Zakopanego.

    

Dlaczego właśnie taka trasa na majówkę?  Już odpowiadamy. Turyści, którzy w okresie długiego weekendu majowego wynajmują:  hotele Zakopane, pensjonaty czy kwatery,  znają zaledwie kilka szlaków: Dolina Kościeliska, Giewont ( ruch jak  na Marszałkowskiej w Warszawie ), Dolina Chochołowska i Morskie Oko ( ludzi jak na Rynku Głównym w Krakowie podczas nocy sylwestrowej ;-)).Czy tak właśnie wyobrażacie sobie swoja wyprawę w góry? My nie. Wyprawa w góry nam kojarzy się z ciszą, spokojem i kultura wędrówki. Podczas wyprawy zaproponowanym szlakiem  poczujecie się jak prawdziwi piechurzy. Napotkanym, innym wędrowcom powiedzcie „Dzień dobry” „Witaj” ,„Cześć” czy „Hi”. To podstawowa zasada podczas wędrówek! W Dolinie Chochołowskiej,  Kościeliskiej czy na drodze do Morskiego Oka trudno o prywatność i zachowanie tej zasady.
Zaproponowana trasa to również fantastyczne widoki. Szlak w zaledwie kilku procentach wiedzie przez las, a pozostała część to tylko oszałamiający widok na Tatry.

 

Życzymy udanej wycieczki oraz fantastycznej majówki.

 


 

 

5 kwietnia 2016

Krokusy w Tatrach – Wiosna 2016

Przyjemna aura,  długi dzień oraz kilka chwil wolnego czasu jak magnes przyciąga Gości na Podhale. Miłośnicy Tatr oraz weekendowi goście  tłumie w miniony  weekend zawitali do Zakopanego, aby nacieszyć się wyjątkowym i niepowtarzalnym widokiem fioletowo-siwych łąk pokrytych krokusami. Hotele w Zakopanem, pensjonaty  oraz domy wypoczynkowe przeżywały oblężenie.

Pokuszę się o określenie kwitnięcia krokusów mianem najważniejszego przyrodniczego wiosennego  festiwalu w Tatrach. Krokus spiski to roślina o sześciu regularnych fioletowo-liliowych płatkach, występuje nie tylko w Tatrach ale i w Beskidzie Wyspowym, w Gorcach, czy na Pilsku. To roślina odważna  i spotkać ją można na wysokości ponad 1500 m n.p.m. Krokusy głównie jednak kojarzone są z Tatrami. Roślina ściśle wpisała się w krajobraz Doliny Chochołowskiej, w Tatrach Zachodnich. Dolina Chochołowska jest najdłuższą doliną w polskich Tatrach. Dolina leży na terenie TPN (2280ha) oraz w jego ścisłej otulinie ( 820 ha),  jednak zarządcą jest Wspólnota Leśna 8 wsi z siedzibą w Witowie, dzięki czemu w dolinie jest możliwa:
- organizacja wieczornych kuligów z pochodniami,
- wycieczka rowerowa,
- spacer z psem.
Słyszymy Dolina Chochołowska myślimy krokusy. Jedna z polan u wlotu doliny otrzymała nazwę Siwej Polany co ściśle związane jest z kwitnącą na wiosnę rośliną dzięki której kolor polany przybiera barwę jasnofioletową. Krokus jest rośliną objętą ścisłą ochroną i bez znaczenie czy rośnie na terenie jednego z parków narodowych czy na łące przy zakopiance. Od kilkunastu lat obserwujemy powolny spadek populacji tej wyjątkowej rośliny, ponieważ do jej właściwego wzrostu potrzebuje nawozu       z odchodów owczych. W obecnych czasach wypas owiec bardzo spadł w Tarach. Od  1981 powstał tzw. „kulturowy wypas owiec” m.in. w Dolinie Chochołowskiej,         na Rusinowej Polanie, na Kalatówkach czy w dolinie Kościeliskiej.

                

Krokus stał się inspiracją w wielu dziedzinach życia: poetyckiego, literackiego, malarstwa, czy rzeźby. Stał się inspiracją przy projektowaniu wielu budynków, budowli, czy hoteli w Zakopanem. Przykładem jest Hotel Crocus w Zakopanem, przy ulicy Chałubińskiego w sąsiedztwie głównej siedziby Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN). Wszystkich wrażliwych na piękno tatrzańskiej przyrody, zachęcamy do przyjazdu w Tatry na Siwą Polanę, Polanę Kalatówki z oszałamiającym widokiem na Kasprowy Wierch czy do Doliny Olczyskiej, aby nacieszyć oko pięknym krajobrazem w krokusowym kolorze.

Ta strona używa COOKIES.

Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies, zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki.

OK, zamknij